Stadion we Wrocławiu nie ma szczęścia do dobrych wiadomości ani do dobrej prasy. Cały czas coś jest nie tak. A to wykonawca zły, a to kredyt za drogi, a to projekt wykonawczy nie zatwierdzony w czasie. Ciągle jest pod górkę.
Ostatnie rewelacje to zaskarżenie przez Urząd Zamówień Publicznych decyzji Dutkiewicza o wyborze nowego wykonawcy z wolnej ręki. Teoretycznie NIK kontrolował już ten wybór i wtedy wszystko było ok. Ale nagle okazało się, że inna instytucja ma inne zdanie. Teraz sprawa jest w Krajowej Izbie Odwoławczej, która ma podjąć decyzję, co zrobić z tym fantem.
Prezydent przekonuje, że jego zdaniem decyzja była jak najbardziej trafna. A nawet jeśli UZP miałoby rację, to umowę z MaxBoeglem rozwiązać może tylko decyzja sądu powszechnego, a to będzie trwać latami, zapewne jeszcze po wybudowaniu stadionu i rozegraniu euro.
Ciekawe jednak, komu tak bardzo zależy na odebraniu Wrocławiowi organizacji euro i przedstawieniu Dutkiewicza w złym świetle, że stara się podważyć wszystkie podjęte decyzje i położyć imprezę???
Tagi
Kalendarz wpisów
-
Ostatnie notatki
Nasze strony
Blogroll
- Kolokacja Najlepsza kolokacja Twoich serwerów we Wrocławiu
- SkyScrapperCity Forum Polskich Wieżowców – najbardziej merytoryczne forum w sieci
- Ładne zdjęcia roślin